sobota, 31 grudnia 2016

Happy New Year!

Ponad 79 tysięcy wyświetleń...
Bez omal 6 i pół tysiąca komentarzy...
Dokładnie 122 opublikowane posty...
A także 457 obserwatorów bloggera i 120 google + ...
Jestem z siebie dumna!
Owszem osiągnęłam to nie w rok a w 494 dni! 
Skromnie mówiąc jest się czym pochwalić. 
Cieszy mnie to niezmiernie i napędza coraz bardziej. 
Mam nadzieję, że za kolejne 500 dni będę mogła pochwalić się podwojoną liczbą wyników wyświetleń. Kto wie, a może i potrojoną! 
Nowy Rok to również postanowienia na ten rok. Wiem, że rok 2017 przyniesie mi bardzo wiele ciekawych wydarzeń jak i wyzwań. 2018 też taki będzie, pracowity, ale czy nie poprzez pracę i wizerunek naszych wyników czujemy, że na prawdę żyjemy? Ja tak mam. 
Mam nadzieję, że w roku 2017 w końcu uda mi się ładnie schudnąć, stworzyć upragnione piękne zdjęcia makijażów, ładnie wyciągnąć moją średnią na pasku zakończenia II klasy, zdać prawo jazdy, pojąć się wyzwania zorganizowania wyjazdu ze znajomymi we wakacje. 
A teraz troszkę co do mojej perełki, bloga: osiągnąć na blogu 100 K wyświetleń, uzbierać również 1 K obserwatorów oraz pisać tak systematycznie jak udawało mi się to ostatnio. Chciałabym również poszerzyć na blogu więcej postów z fotorelacjami. Co za tym idzie, muszę w końcu zmotywować się i wybrać na jakieś wydarzenie!  Marzy mi się udział w wydarzeniu sportowym, makijażowym oraz fitnesowym! Trzymajcie kciuki za mnie, a ja za was!
Szczęśliwego Nowego Roku oraz spełnienia wszelkich postanowień noworocznych ;)!
♥ ♥ ♥

czwartek, 29 grudnia 2016

Cut crease on New Year's Eve!

Sylwester już tuż tuż. Masz już zaplanowane jak będziesz wyglądać w ten wystrzałowy i szalony dzień? Mam idealną propozycję makijażu dla ciebie. 
Noc w której witamy nowy rok rządzi się innymi prawami niż inne imprezy w ciągu roku. W ten jeden jedyny dzień wszelkie brokaty i przepych jest jak najbardziej na miejscu! Wyciągaj więc z szafeczki brokaty i do dzieła!


Cut crease to technika makijażu, która przykuwa oko każdej osoby. Wymaga ono precyzji i na pewno wprawy. Osoba zaawansowana za pierwszym razem stworzy coś ok, ale jeśli twój makijaż jest na poziomie podstawowym i troszkę lepszym, zrób próbę a nawet kilka. Ale dla chcącego nic trudnego! 

wtorek, 27 grudnia 2016

Insta Fit Inpirations - Daniel Majewski


Witam! 
O Maricie już wam opowiadałam. Pokonała ona jedną z gorszych rzeczy jaką jest leń. Wspomniałam również, że miała niesamowite wsparcie i motywację w swoim chłopaku, Danielu. Dziś przybliżę, wam jego postać i sukcesy. 

sobota, 24 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Czytelniku!
Za to, że byłeś, jesteś i zapewne będziesz, dziękuję!
Za te komentarze miłe, krytyczne, również dziękuję!
Za te 80 tysięcy wyświetleń, dziękuje!
Za chwile poświęcone na przeczytanie mojego tekstu, dziękuję!
Dziękuję, że swoją obecnością tworzysz tego bloga i napędzasz go do dalszego życia!
Chcę Ci życzyć, aby te święta były przepełnione magią i miłością!
Aby w końcu ktoś pojawił się przy tym pustym miejscu, nie tylko przy stole ale również w naszym życiu. Życzę abyś odnalazł swoją miłość, lub też pięknie ją dalej kochał. 
Zdrowie oraz niesamowita chęć życia aby towarzyszyła ci każdy dzień w roku!
Życzę Ci abyś wspominał tegoroczne święta przez wiele, wiele lat!
Wesołych Świąt!

środa, 21 grudnia 2016

Christmas nails.

Hej.
O tym, że w święta chce się wyglądać wyjątkowo nie trzeba mówić. A paznokcie to jedna z rzeczy o które dziewczyny szczególnie dbają. A w święta wręcz szaleją. Dziś przygotowałam kilka ciekawych propozycji świątecznego manikiuru. Zaczynając od czerwieni przez złota aż do czerni ;) 
Ja sama nie wiem, który wzór zrobię.
Zapraszam!

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Review #17: Miss Rou eyelashes.

Witam ♥
Prawdziwy pełny makijaż nie może ominąć idealnych, długich rzęs. To one dodają czaru i zjawiskowego spojrzenia. Jednak nie każde rzęst są dobre. Ardell to chyba najpopularniejsza marka. 
Ja szukałam jednak czegoś tańszego. Poszukałam w sklepie chińskim. Tak dla przetestowania, nie koniecznie znalezienia czegoś cudownego. Nie miałam wygórowanych marzeń co do nich... 
Jak im poszło?
Zapraszam!

sobota, 17 grudnia 2016

Christmas nails, my suggestion.

Witam aniołki ♥
Przymierzałam się do stworzenia tutorialu na świąteczną propozycję paznokci. Miałam dylemat, które wybrać; klasyczne czerwone czy może bardziej szalone galaxy. Wciąż nie potrafię zdecydować. Może wy mi pomożecie ;) 
Połączyłam wersje razem i wyszła całkiem ciekawa propozycja.
Zapraszam!

środa, 14 grudnia 2016

Gingerbreads.

Witam!
Pierniczki to świetna przed świąteczna zabawa oraz idealny smakołyk na święta. Mają swój jeden i nie powtarzalny smak. A najlepsze są te zrobione własnoręcznie. Można również bliskich obdarować takimi smakołykami. Na pewno się ucieszą.

Wykonuję je co roku i nie wyobrażam już sobie bez nich świąt. Przepis mam z jakiegoś bloga. Pobrałam kilka lat temu. Problem jest jednak w tym, że nie pamiętam strony ani nie mogę jej ponownie znaleźć ;c
Świąteczne pierniki.
Składniki na około 180 pierników:
Ciasto:
-250g sztucznego miodu
-1 1/4 szkl. cukru
-1/2 łyżki smalcu
-3/4 kostki palmy
-1 kg mąki pszennej
-1/2 opakowania przyprawy korzennej do piernika (można dodać jeszcze szczyptę imbiru i gałki muszkatołowej)
-2 1/2 łyżka ciemnego kakao
-15 g amoniaku
-3 jajka
Karmel:
-1 szklanka cukru
-1 szklanka gorącej wody

Wykonanie:
Mąkę wymieszać z przyprawą korzenną i kakao. W rondelku rozpuścić cukier z miodem i tłuszczem (Palma+smalec), dodać do mąki. Wymieszać.
Karmel: W rondelku rozpuścić cukier, aż stanie się płynny i brązowy. Ściągnąć z ognia, dodać szklankę gorącej wody (uwaga pryska). Wszystko dokładnie wymieszać. Jeśli zostaną grudki-chwilę podgrzewać do ich rozpuszczenia. Karmel przelać do ciasta. Ciasto wyrobić bardzo dokładnie. Kiedy przestygnie, dodać amoniak i jajka, ponownie wyrobić. Przykryć ściereczką. Ciasto przez 12h przechowywać w bardzo zimnym miejscu. Na kilka godzin przed przed pieczeniem przechowywać w temperaturze pokojowej. Ciasto podsypać mąką, rozwałkować na grubość 3-4 mm, wykroić różne kształty. Piec na papierze do pieczenia w 150 stopniach przez około 10 minut. Zostawić na blaszce, aż przestygną i stwardnieją. Najlepiej smakują 1.5-2 tygodnie po upieczeniu. Zaś ja czekam aż 4 tygodni.

A wy przygotowujecie pierniki ;D?
xoxo♥

sobota, 10 grudnia 2016

Christmas songs.

Siemka!
Do świąt zostało już tylko 2 tygodnie. Klimat jest coraz bardziej świąteczny. Brakuje zaledwie tylko śniegu ;) A dziś mam kilka świątecznych piosenek. Kolędy to nieodłączna część Bożego Narodzenia. Jednakże je śpiewa się dopiero od rozpoczęcia świąt. Zapewne większość znacie, ale chyba tak jak mi, trudno jest znaleźć je wszystkie w jednym miejscu. Tylko się tak miotam po wyszukiwarce. Ja chyba najbardziej lubię All I want for Christmas is You. A jaka jest wasza?
Zapraszam!

xoxo ♥!

środa, 7 grudnia 2016

Christmas gifts.


Witam!
Trwa właśnie w  szał świątecznych zakupów. Często kupujemy produkty pod wpływem emocji i nieziemskich przecen. Mimo, iż na co dzień kosztować mogą one nawet tyle samo. Jednakże coś tworzy tą świąteczną aurę, że posuwamy się do większych debetów na karcie oraz, że miłość przepełnia nas wzdłuż i wszerz. 

Na początku miałam dać kilka propozycji prezentów dla kilku osób oraz w różnych przedziałach cenowych... Gdy sobie to przekalkulowałam... na każdym blogu jest taki post. A czy ktoś z tego polecenia coś w ogóle kupi? No nie sądzę. Po za tym prezent ma być podarunkiem od serca a nie od blogerki ;) Wiecie chyba o czym myślę. 

Aby podarować coś co zapadnie w pamięci drugiej osoby, powinniśmy pokierować się sercem. Ale odkrywcze. No ale kto prócz nas będzie wiedzieć co nasz przyjaciel potrzebuje najbardziej. Oczywiście, że nie będą to kolejne skarpetki a na przykład płyta ulubione zespołu. Prezent jest tym bardziej trafiony, czym bardziej jest on spersonalizowany. 

Świetnym pomysłem jest również stworzenie prezentu własnoręcznie. Nie rzucajmy się na głęboką wodę DIY. Nikt nie wyczaruje od razu cudów. Polecałabym zacząć od jakiegoś drobiazgu. Myślę, że mini maskotkę z filcu uszył by każdy. A jeśli by się nie udał... no cóż. Ja to nazywam artystycznym nieładem ;D Więc jeśli nasz poziom talentu artystycznego jest na minusie, najlepszym wyjściem z sytuacji będą ramki ze wspólnymi zdjęciami. A może ktoś stworzy nawet krótki filmik? Kto wie.

Zawsze poleca się kupić coś praktycznego. Ale co to właściwie znaczy? Kubek jest przecież praktyczny. Owszem, ale czerwony kubek z reniferowym nosem używamy zazwyczaj tylko w grudniu... Fajnym trikiem jest szukanie prezentu w dziale produktów na które zazwyczaj szkoda nam pieniędzy. Czyli coś na co mamy ochotę, ale zawsze coś zbije nas z zakupu. Przykładem tego są wszelkie sole do kąpieli oraz świeczki. Zazwyczaj nie ma się ich w domu albo też w ilościach małych. Dlatego gdy podarujemy świeczkę w bardzo oryginalnym i ładnym zapachu, na pewno się spodoba. 

A czy kosmetyki są dobrym wyborem?
Nie. Chyba perfumy z dolnej półki cenowej to coś powszechnego... Kosmetyki to słaby wybór. Skąd możemy wiedzieć co komuś brakuje? Pod względem pielęgnacyjnym nie znamy preferencji skóry a przy wyborze kolorówki, ulubionych kolorów. Dlatego ten dział najlepiej pozostawić osobom, które wiedzą, że ich ukochany przyjaciel marzy o tym produkcie. 

Daję tutaj takie złote rady a sama też często popełniałam te błędy. Jeśli chodzi o największą wtopę prezentową... Gdy byłam mała już kupowałam prezenty rodzicom i siostrze. Miałam jednak małe kieszonkowe. Co więc kupiłam? Tata dostał niesamowicie dobry popcorn z torebki :D Heh. Do tej pory pamiętam minę taty i ten ,,nieskazitelny" zachwyt.
Prezenty w tym roku planowałam już od dawna. Nie lubię mieć tego na ostatnią chwilę.
A wy mieliście jakieś wtopy prezentowe :)?
xoxo♥

niedziela, 4 grudnia 2016

Insta Fit Inpirations - Marita Sürma

Witajcie aniołki ♥

Dziś mam przyjemność przedstawić jedną z najpopularniejszych polskich blogerek. Myślę, że większość z was śledzi jej poczynania w sieci lub chociaż o niej słyszałyście. Zazwyczaj przedstawiam wam osoby, które w jakimś stopniu są dla mnie wzorem. Marita nie schudła bardzo dużo. Nie zrobiła niesamowitej przemiany, ale zrobiła coś z czym większość ma problem czyli z leniem oraz złym podejściem.
Zapraszam!

środa, 30 listopada 2016

Review #16: Master Strobing Stick, Illuminating Highlighter.

Witam!
Rozświetlacze w sferze urodowej zaczęły królować już około 3 lata temu. Zaś strobing (konturowanie rozświetlaczem) około 1.5 roku temu. Na początku też wpadłam w ten szał. Kupiłam jeden rozświetlacz i okazał się absolutnym niewypałem. Nie pasował do mnie. Był bardzo chłodny. Kilka miesięcy później kupiłam kolejny na przecenach. Dobrałam dużo lepszy odcień, i wtedy zaczęło się moje zauroczenie. Zauroczyłam się rozświetlaniem cery oraz nadawaniem jej efektu mokrej skóry. Zazwyczaj robię to bardzo z umiarem. Leciutko tylko daję kilka błysków, aby nie świecić się jak choinka. 
I tak mam w swoim zbiorze około 5-6 rozświetlaczy. Dziś przychodzę z moją perełką. Rozświetlacz płynny ale równie cudowny jak w kamieniu.

niedziela, 27 listopada 2016

Diet Paleo.

Witam!
Przeglądając ostatnio moje posty zauważyłam braki w strefie dietetycznej. Nie jestem dietetykiem ale czasem opisuję wam jakieś ciekawostki. Oczywiście poparte tylko internetem. Bardziej dla zainteresowania was niżeli czegoś nauczenia.
Często zakupuje sobie gazety typu Women Healthy lub też Shape. Moją uwagę przykuła dieta Paleo. Co w niej nadzwyczajnego? Jest ona nazwaną dietą ludzi pierwotnych. Brzmi dosyć ciekawie ale i strasznie. Moją pierwszą myślą było surowe mięso. Sama nie wiem czemu... Postanowiłam jednak trochę o niej poczytać. Zobaczcie co dla was przygotowałam!

piątek, 25 listopada 2016

Hairstyles - inspiration.

Witam!
Okres sylwestrowy zbliża się wielkimi krokami. Tak wiem, jeszcze miesiąc, ale mój dzisiejszy temat wymaga więcej czasu... Przygotowałam kilka cudownych fryzur, które na pewno idealnie będą pasować na imprezę. Od prostych fal przez warkocze do koczków. Dla każdego coś dobrego. Niestety ale przygotowałam wersję tylko długich włosów. Za to przepraszam. Mam jednak propozycję aby w sytuacji gdy nasze włosy są krótsze postawić na tzw. long boba. Jest to coś zarówno modnego jak i łatwego w przygotowaniu. Co do tych propozycji jest już trochę trudniej. Dlatego warto wcześniej wytrenować fryzurę jeśli będziemy same sobie ją tworzyć.
Moim ostatnim odkryciem i ,,miłością" są luźno zaplecione kłosy. Trzeba mieć do tego nie lada długie i gęste włosy, ale wygląda to na prawdę nieziemsko! 

wtorek, 22 listopada 2016

How to effectively learn? Some useful advice.

Na początku roku szkolnego obiecywałam, że stworzę kilka rad dotyczących nauki. Zwykle wraz z początkiem roku mamy również zapał, zazwyczaj słomiany. Wypalenie pojawia się zazwyczaj teraz, czyli w momencie poprzedzającym świąteczną przerwę oraz wystawianie ocen. Dopada nas w tym momencie przytłoczenie nauką oraz jesienią co odwzorowuje się na naszych ocenach. A także na wiosnę gdy przez kilka miesięcy nie mamy dłuższej przerwy a także dopada nas brak witaminy C poprzez długą zimę.  Przygotowałam kilka rad jak temu zapobiec. Zapraszam!

sobota, 19 listopada 2016

DIY Scrub coffee.

Witajcie!
Ostatnim moim DIY był peeling cukrowy do ust. Dziś polecę wam krótki przepis na peeling kawowy. Jeśli jesteście równie uzależnione od kawy jak ja, na pewno przypadnie wam do gustu. Jego zapach jest obłędny. Efekt ,,na brudno" jest równie ciekawy jak i końcowy. Zapraszam!

środa, 16 listopada 2016

Review #15: Mineral shadow speak. Elf.

Dzień dobry słoneczka!
Często recenzuję produkty. Stawało się tak, że były to produkty, które miałam zazwyczaj od około pół roku. Ostatnio jednak zrobiłam sobie rachunek sumienia kosmetycznego i zauważyłam, że mam wiele fajnych produktów starszych, które jeszcze się tu nie pojawiły. Po za tym pojedyncze cienie, o których będę mówić, używa się rzadko i dlatego jest to dosyć poboczny temat. Częściej i bardziej pożądane są paletki. 
Tak więc zapraszam do recenzji cieni sypkich z firmy elf!

niedziela, 13 listopada 2016

Insta Fit Inpirations - Anna Nystrom.

Witajcie!
Dziś chcę wam przedstawić Annę, która jest niesamowicie piękna i wysportowana. 


Anna Nystrom. Pochodzi ze Szwecji. Ma 24 lata. Od wielu lat dokumentuje swój zdrowy styl życia na Instagramie. Pracuje jako osobisty trener w klubie Sports Club Education w szwedzkiej Vellentunie. Anna zdecydowanie jest wysportowana i wiele pracy wkłada w to, aby wyglądać świetnie. Jednak patrząc na jej zdjęcia trudno nie odnieść wrażenia, że partiami ciała, które trenuje wyjątkowo intensywnie, są pośladki i nogi. I tu zdania zaczynają być podzielone: jednym szalenie podobają się umięśnione uda dziewczyny, podczas gdy inni uważają, że przesadziła, deformując swoją sylwetkę i pozbawiając jej dziewczęcej delikatności. A wy jak uważacie?  
Niestety nie dokopałam się konkretniejszych wiadomości o niej. Można jednak odnaleźć jej strony i się zainspirować.

facebook • instagram • snapchat: annanystrom • youtube

piątek, 11 listopada 2016

How to make hybrids. What are semi hybrids?

Witam serdecznie!
W ostatnim poście opowiedziałam swoją opinię, bardziej pierwsze wrażenie na temat hybryd. Dziś natomiast opowiem wam o pół hybrydach. Jak dla mnie jest to fenomenalny sposób na fajny i nadal trwały manicure.
Zapraszam!

Zacznijmy może od tego jak robię normalne paznokcie hybrydowe. Na początek zaczynam od dokładnego zmycia, usunięcia ostatniego lakieru, nadania idealnego kształtu oraz odsunięciu skórek. Kolejnym krokiem jest zmatowanie płytki paznokcia poprzez bloczek polerski. Odtłuszczam paznokcie poprzez cleaner oraz płatki bezpyłowe. I teraz zaczynam zabawę z bazą i kolorami. Każdą warstwę utwardzam 2 minuty pod lampą UV. Ten proces wygląda zazwyczaj tak: baza - lampa - lakier (pierwsza warstwa) - lampa - lakier (druga warstwa) - lampa - top - lampa. Na koniec pozostaje przetarcie płytki cleanerem. Nasze skórki smarujemy oliwką.  I to już koniec. Na początku trochę to skomplikwane ale po kilku razach jest to już zakodowane w nas (kolejność).

A czym są pół hybrydy?
Zamiast używania kolorowego lakieru hybrydowego używam standardowego, schnącego lakieru. Różnica polega na tym, że każda kolorowa warstwa musi porządnie wyschnąć. I musimy uważać szczególnie aby nie zrobić niepotrzebnych rysek i odcisków na naszych paznokciach. Bardzo to wydłuża czas trwania tworzenia takich paznokci. Jest jednak równoważne z długością trzymania się takich paznokci. Co mnie zaskoczyło był one tak trwałe jak moje hybrydowe. Dodatkowo ,,wyzbywam się" normalnych lakierów ;) 

Na zdjęciu wyżej widać nude pół hybrydy oraz brokatowe hybrydy. Niczym  się nie różnią. I jestem tym zachwycona. Na pewno jeszcze nie raz gdy hybrydowe kolory nie będą mi odpowiadać skorzystam z tych ;) Co do zdjęcia, niestety mój aparat nie tworzy pięknych zdjęć makro. Musiałabym kupić nowy obiektyw co aktualnie nie jest mi potrzebne. Dwa, trzy zdjęcia na rok makro nie wymagają takiej inwestycji :)
xoxo ♥

wtorek, 8 listopada 2016

A kit for making hybrids. NYC

Witajcie!
W sferze blogowej i youtub'owej bardzo często przejawia się sposób hybrydowy nakładania lakierów. W końcu i ja musiałam spróbować. Generalnie ciekawił mnie fakt czy takie paznokcie na prawdę potrafią wytrzymać idealnie 2-3 tygodnie. Zamówiłam więc w końcu jeden z tańszych zestawów na allegro. Kilkukrotnie już go używałam. Postanowiłam więc spisać swoje pierwsze wrażenia. 

piątek, 4 listopada 2016

Puff pastry with nutella.

Witam!
Chyba każdy z nas kocha cudowny krem czekoladowy, nutellę oraz ciasto francuskie. A co wyjdzie gdy połączymy te dwa cuda? Coś niesamowicie pysznego. I oczywiście bardzo kalorycznego. Jednakże od czasu do czasu trzeba sobie na takie cudo pozwolić. 

Sam przepis znam już od paru lat. Wtedy robiła to jakaś dziewczyna i na facebooku jej filmik obejrzało kilka mln widzów. Aktualnie przepis ten jest sławny poprzez kanał DG na youtubie. Jeśli moje tłumaczenie wam nie pomoże, polecam zajrzeć do niego. KLIK.Naocznie wszystko wygląda lepiej. 
Zapraszam!

Ciasto francuskie z nutellą.

środa, 2 listopada 2016

Impressions personalized diet to the gym.

Witam!
Od września zaczęłam dietę spersonalizowaną na siłownię oraz ćwiczenia. Stosowałam ją przez miesiąc. A dlaczego tylko tyle? Oraz dlaczego jestem niezadowolona? Zapraszam do przeczytania. 
Jeśli coś napisałam błędnie na temat diety, śmiało mnie poprawiajcie.

poniedziałek, 31 października 2016

Inspiration makeup on halloweeen.

Witajcie!
Fakt, czy Halloween można świętować czy też nie zostawmy do własnego osądu. Ja dziś przygotowałam dla was dosłownie kilka inspiracji makijażu, charakteryzacji na to też święto.
Ja sama nie chodzą po sąsiadach i nie mówię ,,cukierek czy psikus", ale uwielbiam w ten dzień pobawić się makijażem. W tym roku postawię na czarną czaszkę z dodatkami czerni, czyli kapeluszem do ewentualnych zdjęć.
A jakie jest wasze zdanie na temat Halloween?
Mam nadzieję, że inspirację się wam spodobają i może kogoś zainspirują do stworzenia swojej wersji ;)
xoxo ♥

czwartek, 27 października 2016

Review #14:Cocoa Butter, cream fat. Ziaja.

Witaj!
Często pisałam wam, że nie używam żadnych kremów prócz od czasu do czasu kremu z Nivea. Ale czas na zmiany. Przetestowałam właśnie krem nawilżający z Ziaji. I muszę przyznać, że jest bardzo zadowolona. Zapraszam na recenzje!

piątek, 21 października 2016

Baked apple with cinnamon!

Witajcie!
Okres jesienny kojarzy mi się przede wszystkim ze smakami dyni, przyprawy korzennej, szarlotki oraz cynamonu. Lubię wiec eksperymentować z tymi smakami. Wraz z moja mama robiliśmy ostatnio zapiekane jabłka z cynamonem. Pyszne i zdrowe. Owszem nie równa się to truskawkom w czekoladzie ale jet to bardzo zdrowa przekąska oraz zamiennik słodyczy. Musze się przyznać, ze bardzo lubię robić takie jabłko a tym bardziej je jeść. Co do smaku to jest to coś innego. Z jednej strony piaskowa konsystencja rozpływającego się jabłka ale z drugiej strony twardszy środek a także wciąż prężną skórka :D Do tego wszystkiego dochodzi bardzo smaczny sok który wytworzyć się z jabłka i cynamonu! Pycha!


Jedyne czego potrzebujemy to jabłko i cynamon. Ze środka jabłko wyciągamy wszelkie pestki, i dosypuje cynamonu. Można dodać odrobinę cukru dla smaku ;p Całość owijamy folią aluminiową aby sok nie rozpłynął się po całej blaszce. Pieczemy w zależności od odmiany jabłka, od 30 minut do godziny. I gotowe :)! Życzę smacznego.

Myślę, że ciekawą wersję uzyskalibyśmy również z dojrzałą gruszką.
Próbowałyście już takiego smakołyku? Piszcie!
xoxo ♥

wtorek, 18 października 2016

Insta Fit Inpirations - Malin Björk

Witam moje drogie!
Internet jest pełen inspiracji. Kocham szukać nowych osob i napadać sie ich pozytywna energia. Dzis chce przedstawić wam dziewczynę z Norwegii, która wyglada jak seks bomba po aż dwóch ciążach. Ostatnio zrobiło sie dosyc modne aby w ciąży nie zwalniać z  treningami a po ciąży w mgnieniu oka wrócić do starej figury. Nie wiem czy jest to dobry wybór czy zły. Nie mi to oceniać, ale dumna i zachwycona taka postawa jestem. Potrzeba jest nie lada samozaparcia i ambicji aby trzymać sie ostrej diety. 
Zapraszam do krótkiej lektury i cudownej Malin!

sobota, 15 października 2016

Daphne Selfe

Witajcie słoneczka!
Sfera modelingu jest zarówno bardzo zróżnicowana jak i wciąż ciąży na niej wiele stereotypów. Modelki na przestrzeni lat również uległy zmianie. Poprzez bardziej krągłe sylwetki do bardziej ,,wieszakowatych". Niektórzy mówią, że to źle, powinno ulec to zmianie... Ale zauważmy pewien fakt, że moda nie jest wyjęta spod formy. Jest to forma artystyczna nie podlegająca cenzurze. Możemy jedynie ją zrozumieć lub zaakceptować.
Przeglądając bardziej sferę modelek można je pogrupować np. na fotomodelki, modelki pokazowe. Pojawia się również nurt, który zwraca uwagę na normalne modelki, które spotykamy na ulicy, nie mieszczące się w rygorystycznych zasadach wzrostu i wagi. Są również osoby odnoszące sukces ze względu na swoją niewiadomą płeć, 200/300 razy większą wagę, szczególną chorobę (np. albinizm). Z jednej strony jest to docenianie tych osób ale z drugiej również kreowanie w pewnym znaczeniu dziwaków, którzy odchodzą od norm. Szczerze mówiąc nie koniecznie mi się to podoba. 

Przeglądając wiele stron natknęłam się na cudowną postać jaką jest Daphne Selfe. 
Zachwyciła mnie swoją postawą do życia. Jest ona z rocznika 1928 a nie zwalnia tępa w modelingu. 

czwartek, 13 października 2016

The favorites fall; a thick sweater, "Prretty Little Liars", apple cinnamon, hybrid nails, halloween makeup.

Witajcie <3
Coraz dłuższe jesienne wieczory dają nam wiele ciekawych możliwości. Zazwyczaj mój dzienny plan działania jest mimo wszystko zajęty od A do Z. Jak ja to robię? Sama nie wiem. Zawsze staram się np. zostawić sobie wieczorem wolne 2 h, a tu nici. Zawsze trzeba się czegoś douczyć, coś posprzątać, obejrzeć itd.
Na szczęście są weekendy. Pomyślałam, że miłym jesiennym akcentem będzie kilka moich typowych i nie typowych ulubieńców na tą porę roku.

sobota, 8 października 2016

Review #13: L'Oreal Paris, Mega - Volume Collagene 24H

Witaj!
Kobiety w maskarach mogą ciągle szperać i wybierać, ponieważ jest to najczęściej kończący się produkt. Myślę, że średnio każda maskara starcza na pół roku. W końcu i u mnie nadszedł moment zmiany. W zaprzyjaźnionej drogerii znalazłam tusz z nieziemską szczoteczką, która aż prosiła o zakup ;) 
Serdecznie zapraszam na recenzję!

środa, 28 września 2016

Insta Fit Inpirations - Emilia Cieślakowska

Witam!
Instagram to kopalnia ludzi. Od pewnego czasu pilnie śledzę działalność Emilii. Prowadzi ona fit lifestyle i dzieli się tym na swoim koncie. A więcej ciekawego dowiedzie się z krótkiego wywiadu. Zapraszam!

niedziela, 25 września 2016

Make up for school.

Witaj!
Już dawno temu obiecywałam przykładowy makijaż do szkoły. Jeden już był, ale prawie rok temu. Wiele się zmieniło. Dziś nadszedł w końcu ten dzień gdy się w sobie zebrałam i ruszyłam tyłek aby pobawić się aparatem.
Zapraszam do czytania a bardziej nawet obejrzenia.

piątek, 23 września 2016

Peeling lips.

Witam!
Jesień jak i zima to niestety trudny kres dla naszych ust. Często są spierzchnięte i tworzą się niesamowite skórki. Nie można nawet myśleć o pomadce matowej, bo tylko podkreśli mankamenty. Chyba każdego to irytuje. Dlatego przychodzę z pomysłem jak temu zaradzić.

O peelingach słyszy się sporo, ale w kontekście do ciała lub twarzy. Są też takie do ust. Ceny bywają różne. Ja postawiłam na pobawienie się własnoręcznie i stworzenie swojego cuda.
Przepis na takie mini peeling jest dziecinnie łatwy. Niezmienną bazą jest cukier (biały, brązowy) oraz olej (kokosowy, lniany itd.). Następnie dochodzą składniki smakowe i estetyczne, tzn. aromaty spożywcze, cynamon, kakao. Musimy pamiętać aby były jadalne. Bo jeśli nie brzydzi nas zjadania naskórka to pewnie pokusimy się zlizać tą słodycz z ust ;p Co do samej powstałej masy musi być ona jak mokry piasek. Inaczej będzie zbyt lejący lub zbyt zbity. 
Jedyne co pozostaje zrobić to przełożyć w pudełeczko i cieszyć się swoim własnym peelingiem.
Jako, że jest miłośniczką peelingów to ten sposób bardzo przypadł mi do gustu. Już przymierzam się do zrobienia takiego do ciała ;D 
A wy tworzycie czasami swoje kosmetyki? Polecam, to bardzo fajna zabawa. I jaka duma!
xoxo ♥

poniedziałek, 19 września 2016

Everything is black and white.

Witam ♥
Podobno pozytywne podejście o 50%. Z drugiej strony pesymiści podobno żyją dłużej od optymistów. W takim razie jakie wybrać podejście do życia?


Myślę, że samej natury człowieka nie zmienimy. Jeśli ktoś widzi szklankę gdzie nalane jest 1/2 wody i pierwszą myślą jest pół pełna a nie pół pusta, to tak już zostanie. Można nad sobą oczywiście pracować i dążyć do danej postawy, ale dlaczego?
Czy oglądanie świata poprzez różowe okulary jest aż tak dobre albo też poprzez czarne?

Jak z optymistki stałam się osobą z czarno białymi okularami tzn. realistką?
Myślę, że wpłynęło na to kilka aspektów. Przede wszystkim dojrzewanie i uświadamianie sobie, że życie nie jest tak piękne i nie jest się w centrum świata. Uwielbiam klasykę i estetykę. Dodatkowo jest bardzo spokojna i  zamknięta w swoim własnym świecie. Wszystko zawsze kilka razy przemyślę. Tak więc adrenalina  w moim życiu to na prawdę rzadkość.

Realizm to mieszanka optymizmu i pesymizmu... Do końca bym się z tym nie zgodziła. Nie jestem jakąś rozchybotaną emocjonalnie osobą. Jeśli widzę nadzieję i mam chęci jestem optymistką a jeśli nie... No cóż można na kolanach prosić a się nie zgodzę. Heh lenistwo by starać się o coś na marne :D 

Aktualnie staram się uporządkować wiele spraw i nadać wszystkiemu biało czarny klimat. Nie dosłownie... Mam na myśli wszelako objęte porządki, i w znajomościach, i w pokoju a nawet na komputerze. Nadać sobie pewnej jakości i przejrzystości. Ale coś zostaje w moim życiu i o to dbam, albo wyrzucam. Chyba znacie tą sytuację jak porządkujecie swoją szufladę i zostawiacie mnóstwo rzeczy na później bo może się przyda, a tak na prawdę tylko zawala nam miejsce? No właśnie. Tego chcę uniknąć.
Wydaje mi się, że ma to same plusy. Po za tym być zorganizowanym i uporządkowanym (nie do przesady) to zaleta.


A co mnie do tego zmotywowało?
Anna Karcz na swoim snapchacie od początku września rozpoczęła wyzwanie w którym ulepszamy swoje życie. Jedni nadają harmonii swojemu życiu, znajdują chwilę czasu dla siebie w ciągłej bieganinie życia, poprawiają wyniki w nauce a jeszcze inni ćwiczą na 110%. Codziennie wieczorem zdajemy Ani relacje na Instagram'ie a ona późnym wieczorem je podsumowuje i motywuje nas do dalszego działania.
Bardzo fajna akcja i serdecznie zachęcam każdego z was do udziału w niej :)!
Cała akcja będzie trwała jeszcze trochę czasu więc zdążycie dołączyć.
Od początku do niego należę i chwalę sobie taką akcję. Wiem, że co wieczór ktoś tam czeka na moje relacje i kilka słów.
A ty, już należysz do wyzwania?

xoxo♥

sobota, 17 września 2016

Fit inspiration #4.

Witam ♥
Każdy z nas w swoim życiu ma moment gdy zaczyna brakować mu motywacji. Czuje wewnętrzne wypalenie. Zapewne wiele osób poradziło by wam wiele ciekawych rad aby temu i zapobiec i to pokonać. A ja (może) was zaskoczę i powiem jedno: dajcie sobie trochę lenistwa! Złapał was dołek? To oznacza, że trzeba odpocząć. Wziąć sobie dzień wolnego od wszystkiego i zrelaksować się. Trzeba słuchać swojego umysłu i ciała. Jeśli woła jeść dajmy mu to, a jeśli woła odpoczynku to również to dajmy. Czasem ignorujemy nasze przemęczenie aż do momentu gdy organizm sam to zasugeruje. Nie zapominajmy o dniu restu i chwili dla samej/ego siebie. Równowaga to podstawa. Nikt nie jest cyborgiem aby ciągle pracować. Nie jest to już konkretnie skierowana myśl pod treningi, lecz pod samo życie. Praca i szkoła również mogą męczyć. Dlatego pamiętajmy aby nie zapominać o należącym się nam odpoczynku ♥!


środa, 14 września 2016

Why better is to measure yourself then weigh?

Witam ♥
Pisałam już post oraz moje zdanie na temat BMI, które  ma pewną ukrytą wagę... Nie uwzględnia tkanki tłuszczowej. Dlatego czasem jest to mało wiarygodny sposób kontrolowania naszej wagi.

Jednakże dziś wspomnę o tym, dlaczego mierzenie się jest lepszym wyborem niż ważenie.
Zapraszam!
Deynn
Mierzenie swoich wymiarów ma przede wszystkim zwolenników wśród osób, których waga często się waha a wymiary stoją w miejscu. 
Czym to jest spowodowane? 
Po pierwsze waga naszego ciała w różnych cyklach dnia ma na swoim koncie debet lub nadmiar dodatkowych gramów. Są to np. momenty po posiłku, wysokim nawodnieniu a także rano na czczo gdy nasz żołądek jest absolutnie pusty. Czasem dodatkowe gramy dochodzą poprzez ubranie. Dlatego jeśli decydujemy się na ważenie to polecam robić to w tym samym stroju albo w samej bieliźnie.
Przejdźmy teraz do bardziej niezależnych od nas względów. 
Myślę, że każda dziewczyna wie, że w czasie okresu lub 2-3 przed nasze ciało nabiera wody. Może to być nawet do 2 kg masy! Dodatkowo jest to odczuwalne poprzez wzdęty brzuch. Efekt ten mija po paru dniach. Jednakże w tych okolicznościach ważyć się nie warto ;p
Możemy również nabrać wody do ciała poprzez złą dietę i niedobór wody co skłania organizm do magazynowania.
Waga również jak BMI, nie zwraca uwagi na zawartość mięśni i tłuszczu. Dlatego czasem waga może stać a ileś gramów tłuszczu zamienić się na mięśnie. (troszkę podkoloryzowane bo wiadomo masa mięśniowa nie tworzy się tak szybko... niestety).
Myślę, że kolejnym minusem jest wahanie się wagi. Gdy miałam elektroniczną wagę, stałam się bardzo wyczulona. Każde 0.1 kg które było na + było czymś strasznym. Można się przez to nabawić wstrętu to sprawdzania wagi a przecież trzeba jakoś się kontrolować ;p 
Centymetr to lepsza alternatywa do kontroli swojego ciała. Mi podoba się w tym to, że zmiany zachodzą wolniej i wiem, że na pewno przy mierzeniu spotka mnie coś miłego... albo brak zmian (też dobry) albo mniejsze cm. Gdy zaczniemy bardziej to wartościować, to będziemy bardziej walczyć o cm i o wygląd niż o wagę i pogląd naszego ciała. Dodatkowo mierzyć możemy się co 2-4 tygodnie bo prędzej na pewno nie będzie zmian. No i oczywiście tej presji czasu ;p 
Myślę, że dobrym podsumowaniem będzie cytat...
,,Dieta sprawi, że dobrze będziesz w ubraniach... Zaś trening pozwoli Ci rewelacyjnie wyglądać bez nich"!

A wy co wolicie i stosujecie? Miarę czy wagę?
xoxo♥

sobota, 10 września 2016

Lunch boxs for school/work.

Aby nikogo nie dopadł brak weny przygotowałam kilka inspiracji z daniami do szkoły. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o zdrowe żywienie to w domu jesteśmy kreatywni a gdy mamy wziąć coś do szkoły/pracy to kończy się na bułce. Sama z tym walczę ale czasem sama nie wiem co chciałabym zjeść ;p Te kilka zdjęć już przysporzyło u mnie kreatywne myśli i może niedługo stworzę taki post z własnymi daniami... Zobaczymy. A póki co zapraszam do obejrzenia.

środa, 7 września 2016

Review #12: Inglot, AMC, Brow Liner Gel.

Witam serdecznie!
Po zmianie koloru włosów na ciemny brąz zaczął mi doskwierać pewien problem... Moje brwi były zbyt ubogie i zbyt jasne. Niestety znam ich naturalne zdolności i wiem, że nie zdołałabym ich zapuścić do zadowalającej mnie długości a także co chwila farbować henną. Postanowiłam zainwestować w coś dobrego co będzie lepszym rozwiązaniem od twardej kredki i słabego cienia. 
Zapraszam na recenzję pomady do brwi z Inglota!

poniedziałek, 5 września 2016

Styling school x4.

Witaj!
Dziś przedstawię wam 4 różne propozycje do szkoły.  Dziwnym trafem na większości sesji jestem w sukience/spódniczce. Tak więc dziś postanowiłam 100% na spodnie :)
(Kliknij na zdjęcie aby powiększyć.)

Pierwszy zestaw jest bardziej elegancki z myślą o jakimś wydarzeniu typu rozpoczęcie, dzień nauczyciela. Normalnie taki strój zbyt rzuca się w oczy :D Ale muszę przyznać, że gdybym mogła to chodziłabym ubrana elegancko (nie jeansy) non stop.

Podczas tworzenia sesji było niesamowicie gorąco. I tak samo jest na początku września. Gdy jeszcze lekcje to luźne pogadanki taki luźny styl jest w sam raz. Bardzo podoba mi się akcent podkolanówek, które nadają szkolnego klimatu.

Kreatywna z fryzurami nie jestem, ale tak samo jest i w temacie do szkoły. Mój wybór dzieli się miedzy koczkiem a rozpuszczonymi włosami. 
Ten zestaw to akurat jeden z moich ulubionych i najbardziej wygodnych. Luźno, zwiewnie i wygodnie. Plecak do szkoły sprawdza się najlepiej. A sportowe buty to chyba codzienność.


Ostatni outtfit jest troszkę nie kompletny z racji braku weny na sesję ;D Wyszło inaczej niż zamierzałyśmy tak więc teraz pojawi się mała namiastka a już niedługo coś więcej...
Kocham dziurawe spodnie. Żaden inny krój ani styl nie jest tak wygodny i zarazem estetyczny. Do tego wyciągnęłam już zapomnianą kamizelkę a także klasyczną bluzeczkę z guzikami.

Tak, to prawda. Zdarza mi się często odrabiać lekcje na łóżko albo na kolanach i w fotelu ;p W takich chwilach wygoda i cisza musi być.

Co myślicie o kilku radach jak dobrze zorganizować sobie naukę i efektywnie się uczyć? Dajcie znać co o tym myślicie ♥ Ja póki co uciekam czytać Dziady ;D Cześć.

sobota, 3 września 2016

Styling at the start of the year, experience in a new class.

Witam,
Zapewne już większość z was przeżyła ten niemiły a może miły, okres powrotu do szkoły. Ja w tym roku rozpoczęłam naukę w drugiej klasie LO. Tak więc ekscytacji nową klasą i stresu nie było ;p Jedynym małym stresem mógł być dla mnie tylko wprowadzenie i wyprowadzenie sztandaru bez próby. Ach ten brak czasu... 
Jaka jest wasza opinia na temat stylizacji na rozpoczęcie roku? Spodnie, spódniczka, sukienka? Kolorowo czy klasycznie na galowo? 
Jeśli chodzi o mnie to uwielbiam klasyczne, elegancje stylizacje i to sama przyjemność być tak ubrana. 
Zdjęcia są z rozpoczęcia roku, dlatego post jest z małym poślizgiem.

Pamiętam to jak dziś jak odliczałam dni do rozpoczęcia nowego roku szkolnego i nowego etapu jakim było liceum. Mój stres przybierał tak duży wyraz, że już kilka dni przed miałam motylki w brzuchu :D Teraz się z tego śmieję ale wtedy byłam nie tyle przerażona jak ciekawa. Jaka będzie nowa klasa, nauczyciele i sam klimat. Rozpoczęcie minęło na prawdę szybko i przyjemnie. Już w pierwszych dniach, szkoła i jej klimat nie zawiodły mnie i pokazały, że jest tu na prawdę przyjemnie. Jako ,,koty" dostaliśmy tzw. ,,parasol ochronny" i przez dwa tygodnie byliśmy zwolnieni z odpowiedzi i nie zapowiedzianych testów. Czyż nie przyjemnie? Teraz marzy mi się taki bonus ^^ Niedługo pomyślicie, że jestem jakimś kujonem i się zakochałam, ale znów muszę przyznać się, że nauczyciele mile mnie zaskoczyli. Każdy wymagał nauki, ale też był bardzo pomocny i miły.  Do tej pory nie mogę powiedzieć, że ,,tego profesora nie lubię". Tak na prawdę jedyne co trzeba robić to tylko się uczyć :D Hehe. Oczywiście nie ma rzeczy, które by mnie nie zaskoczyły. Jest to np. grobowa cisza na lekcji a także spokój na przerwach. Pod tym względem na początku czułam się jakbym przyszła do klasztoru ;D Heh. A może po prostu tak zachowuję się pierwszaki? Możliwe. Gdy teraz patrzę na osoby, które przyszły do szkoły to wydają mi się oni trochę dzicy i nieśmiali ;p Zapewne za kawałek się rozkręcą. 
Gdy tak teraz patrzę to nie powiedziałam nic odkrywczego, ale myślę, że może ktoś w odzewie opowie mi swoje pierwsze dni w nowej szkole a może na studiach czy w pracy? Czekam na was ♥
xoxo ♥

środa, 31 sierpnia 2016

End of the holiday, anniversary blog, plans.

Witam serdecznie!
Dawno mnie tu nie było. Wiele się działo i w moim życiu i na blogu. Dlatego też nie miałam możliwość nic tutaj napisać. Co najbardziej mnie smuci to fakt, że parę dni temu minęła pierwsza rocznica bloga a ja nic nie napisałam. Miałam niestety bardzo dużo pracy i brak sił na napisanie czegoś co będzie mieć ,,ręce i nogi".


Chciałabym serdecznie podziękować każdej osobie która zajrzała na bloga ♥ 25.08.2016 r. minęła pierwsza rocznica bloga. Jestem niezmiernie dumna, że przez tak krótki okres czasu udało mi się uzbierać tutaj aż 57 tyś. wyświetleń. Zostawiliście również tutaj 4479 komentarzy! Jest to niesamowity wynik. Gdy zakładałam bloga nie myślałam o takim wyniku. Marzyło mi się zaledwie z 10 tyś. wyświetleń... A tu taka niespodzianka. Oczywiście muszę wspomnieć też o obserwatorach. Z domeny bloggera blog ma 394 obserwujących a z Google+ 106! W czasie tego roku opublikowałam również 81 postów. Najchętniej czytanym postem był: Insta fit inspirations- Anna Karcz. Kliknięto w niego ponad 2600 razy! Te liczby to absolutny miód na moje serce. Jest to idealne prezent dla autorki. Dlatego serdecznie każdej/każdemu z was dziękuję za odwiedziny, komentarze... Za te miłe, ale przede wszystkim za te, w których ktoś zwrócił mi uwagę i poprawił <3 Najbardziej je cenię. Wtedy widzę, że ktoś szanuję mój czas i przeczytał posta od deski do deski.

Czy wakacje zawsze mijają w mgnieniu oka?! Zanim się obejrzałam już wylądowałam ostatniego dnia letniego urlopu. Zróbmy więc mały rachunek sumienia. Zacznijmy od tego co złe... Co do diety i ćwiczeń, moje co weekendowe imprezy nie dawały mi możliwości ćwiczeń a co dopiero trzymania diety. Mając weekend zajęty czasem w tygodniu wracałam do zdrowego żywienia a czasami nie. Pomagając rodzicom w gospodarstwie nie miałam wolnego czasu non stop. Dlatego czasami nawet sam ten fakt mi to uniemożliwiał. Dlatego też we wakacje byłam bardzo nie grzeczna xD Hehe. Kolejny aspekt, który nie spełniłam to lektury szkolne. Chcąc przeczytać kilka, nie przeczytałam nic. Mam w tym roku blisko 15 lektur i niestety będę musiała się z nimi śpieszyć w roku szkolnym. Mam nauczkę. Na koniec już troszkę zawaliłam bloga, ale udało mi się pisać w miarę systematycznie i przeczytać, odpowiedzieć na komentarze. Co do przyjemności i samego nastroju przez wakacje to mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że były to bardzo przyjemne wakacje i na pewno będę je wspominać. Teraz nadchodzi okres większego rygoru i w końcu wszystko będzie w ryzach.

Czy mam jakieś postanowienia na nowy okres w roku? Po pierwsze nauka, po drugie dieta. A do tego dużo zaangażowania i systematyczności. Trzymajcie za mnie kciuki!

A wam jak minęły ostatnie dwa miesiące? Wniosło to coś w wasze życie? Czekam na historie i może jakieś postanowienia ;D?
xoxo ♥

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Insta Fit Inpirations - Natalia Zakrzewska

Witajcie kochane!
W końcu mam przyjemność przedstawić wam osobę, której ciało jest dla mnie aktualnie wzorem i celem. Często pisałyście w komentarzach, że dziewczyny są zbyt umięśnione. Natalia ma ładnie wysportowaną sylwetkę, ale nie jest chodzącymi mięśniami ;D Myślę, że przypadnie ona większej liczbie osób do gustu.
Miałam niesamowitą przyjemność porozmawiać z Natalią i cała wiedza tutaj jest w 100% z wiarygodnego miejsca.



,,W moim życiu przeszłam już wiele zmian i często zmieniałam swoje podejście do sportu i żywienia. Ze sportem byłam związana od małego. Tańce, koszykówka, siatkówka, biegi przełajowe, sprinty, piłka ręczna. Wszędzie było mnie dużo. W parze szło zamiłowanie do słodyczy. W liceum zredukowałam sport do minimum czyli do wf'u a w roku przygotowawczym do matury przytyłam razem prawie 10 kilo ponad moją normalną wagę. Potem wyjechałam na studia za granicę i z lenistwa jadłam same fastfoody i wreszcie mogłam jeść to co kochałam: czyli słodycze bez końca. W takim wahaniu wagi, efekcie jojo trwałam 2 lata. Po czym kupiłam karnet na siłownię aby chodzić na strefę cardio i zumbę. Zaczęłam zmieniać swoje nawyki żywieniowe ale nadal co drugi dzień wynagradzałam się pizzą, lodami lub czekoladą. Cardio robiłam codziennie. I chudłam, schudłam prawie 8 kilo  (w przeciągu roku) ale moje ciało nie było jędrne.  Byłam szczuplejsza ale nadal uzależniona od cukru. Jadłam słodycze i za karę biegałam. Jadłam i biegałam. I tak w kółko. Miałam wahania nastroju i samopoczucia. Częste stany depresyjne i popadanie ze skrajności w skrajność, wilczy głód itp.
Z czasem zapragnęłam diety. Więc jadłam ryż i kurę, warzywa i owsianki. Wtedy to królowały pancakesy. Everytime and everyday 😂 zaczęłam też ćwiczyć siłowo. Początkowo tylko nogi i brzuch! Broń Boże żadnych rąk czy pleców. Z czasem zaczęły mi się podobać umięśnione sylwetki i zapragnęłam mięśni. To było półtora roku temu. Zaczęłam wtedy ćwiczyć z ciężarami i wkręciłam się na dobre. Zapisanie się na siłownie w celu cardio to był duży krok dla mojej sylwetki. Ale największy krok w celu kształtowania ciała i psychiki było przejście na dietę eliminacyjną. Zrezygnowałam z glutenu i nabiału, ze strączków i przetworzonej żywności. I moje samopoczucie, psychika i komfort życia zmienił się na plus. Teraz czuję, że wykorzystuję całą swoją energię i możliwości optymalnie. Nie mam problemów z cukrem, zachciankami, nie potrzebuję cheat meali i wagi w domu.
Moje sukcesy to zrzucenie ponadprogramowych kilogramów plus wyjście z uzależnienia od cukru. To wdrążenie zdrowych nawyków w krew i nie oszukiwanie samej siebie. Moim celem jest pozostanie przy takim stylu życia i doskonalenie swojej sylwetki.
Moi najbliżsi z rodziny tak jak i chłopak na szczęście podzielają moją pasję. Dużo razem czytamy i się edukujemy w kierunku dietetyki, zdrowego żywienia i poprawnego wykonywania ćwiczeń. Wszystkimi nowymi odkryciami dzielimy się ze sobą, ponieważ chcemy żyć jak najlepiej, aby móc jeszcze lepiej korzystać ze swoich możliwości. Gorzej ze starszym pokoleniem, oni żyją swoimi przekonaniami, ale Babci ksylitol chętnie podrzucam.
Nie mam swojego konkretnego motto. Jest dużo mądrych przesłań ale nie kieruję się żadnym konkretnym. Nie mam też jednego mentora ale za to jest dużo osób, których wiedzę cenię np. Mauricz, Ajwen, Fischer itp.
Wszystkim poleciłabym zacząć się interesować tym co jedzą. Większość nie ma pojęcia, co w siebie pakuje. A jak mówi dosyć śmieszne przysłowie "jesteś tym co jesz". I w tym się zgadzam. W kuchni buduje się nie tylko przysłowiowy ABS ale też swoje samopoczucie a co za tym idzie produktywność w działaniu. Poleciłabym też wyłączyć telewizor i telefon, pójść na spacer lub pobiegać. Samemu, z psem lub z rodziną. Zacząć robić coś co się lubi, mniej się stresować i przestać marnować czas na internetach 😁 dla tych co chcieliby "zatracić się" w siłowni i sporcie to proponuję przestać patrzeć się na innych i przestać porównywać się z innymi. Skupić się na sobie i na pokonywaniu własnych słabości 👍"
facebook • instagram • snapchat: nataliiradom

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Instagram make up.

Instagram kreuje pewną wyidealizowaną rzeczywistość. Osoby popularne na tym portalu wstawiają zdjęcia życia w luksusie i przepychu. Zawsze idealnie zrobione zdjęcia przyciągają widzów. Kochamy porównywać się do innych i zazdrościć im tego do czego doszli. Stąd też są częste hejty. Dziś jednak nie chciałam poruszać tematu co wypada mówić, nie mówić i wstawiać w ,,internety" lecz omówić dosyć gorący temat o beauty tematyce i też związany z instagramem.
Instagramowy make up a rzeczywistość do 2 odrębne sprawy. Jednak często osoby to mylą i możemy zauważyć na ulicy dziewczyny z wyrysowanymi wręcz pod kreskę brwiami. Każdy od czegoś zaczyna i każdy błądzi, a to ludzka sprawa. Lepiej jednak zaznaczyć, że kreska na pół twarzy, brwi typu kopiuj wklej i prawdziwa tona podkładu to tylko instagramowy kult. Makijażystki malują tak zazwyczaj na szczególne wydarzenia lub do tv (ale też lżejszą wersję), ponieważ wtedy nie widać tej ilości tylko idealny efekt. Oto kilka tutoriali na taki makijaż: klikklikklikklikklikklikklik.

Co jest cechami charakterystycznymi instagramowego makijażu?
Przede wszystkim mocne, ciemne i wyraziste brwi. Kształt przerysowany i poprawiony naturalny. Zdarzają się osoby, którym domalowują brwi ponieważ z niewiadomych powodów ich nie mają. (Czyżby specjalnie wygolone, aby codziennie musieć je malować?!)
Mocno wyciągnięta kreska wraz z rzęsami niesamowitej długości.
Przerysowane usta. Bardzo często w mocnym kolorze.
Nakładanie na twarz jak najwięcej podkładu i tworzenia iluzji poprzez konturowanie ciemnymi korektorami.
Często też pojawiają się osoby w burzy włosów i niesamowicie długimi paznokciami.
A wy jaki dostrzegacie jeszcze przekoloryzowania pięknego świata instagramu ;)?
Jak dla mnie konta typu Huda Beauty czy Goar Avetisyan ukazuję magię makijażu ale nie na co dzień. No chyba, że chcemy większość osób odstraszyć na ulicy ;D Chociaż muszę przyznać, że tematyka brwi to trudny dział :D Jest bardzo mała granica do przekroczenia aby nie wyglądać karykaturalnie;p  Miałyście może jakieś wpadki makijażowe :D? Czekam na wasze historie. xoxo ♥